"Ponad 20 lat temu, gdy kończyłam liceum, rodzice wybudowali dom w sadzie pod Wrocławiem. Od dziecka byłam ogromną fanką rudowłosej Ani, więc było to dla mnie oczywiste, że nazwę to miejsce Zielonym Wzgórzem, i tak też się stało. Mniej więcej w tym samym czasie wpadłam na pomysł, by napisać do spadkobiercy dorobku L.M. Montgomery.
Tak rozpoczęła się moja długa korespondencja, a następnie przyjaźń z Panem George’em Campbellem. W moim domu rozgościło się mnóstwo rzeczy z Wyspy Księcia Edwarda. Teraz mam zaszczyt otworzyć pierwszy w Polsce sklep z pamiątkami tej niezwykłej bohaterki."